Imprezy team-building w Polsce

Tutaj relacjonujemy na gorąco najświeższe wydarzenia z życia Zebry. Zapraszamy do lektury.

Piknik polsko-amerykański
Blisko 4000 osób bawiło się z nami podczas wielkiego rodzinnego pikniku. Dmuchańce i trampoliny dla dzieci, suty bufet dla dorosłych, konkursy i zabawa dla wszystkich. Był zespół country, były cheerleaderki, wata cukrowa i popcorn, były amerykańskie tańce i wodzirej w stroju Uncle Sam'a. Zwieńczeniem kilkugodzinnej imprezy był występ legendy polskiej sceny - zespołu Trubadurzy!

Kolacja na Zamku Sandomierskim
Zanim nasi Goście zasiedli w pięknie udekorowanej sali balowej obejrzeli pokaz tańców dworskich i strojów sarmackich. Były wystrzały z 9-cio lufowej armaty, rycerze, konie i damy dworu. Następnie recital Michała Bajora, który porwał wszystkich zebranych swym magicznym głosem, a na zakończenie pokaz fajerwerków, który zatrząsł całym Sandomierzem.

Zimowy team building na Podkarpaciu
Od rana paintballowe szaleństwo na śniegu, a potem wieczór tematyczny z Sinatrą w tle. Ruletka, Black Jack, zapach cygar i atmosfera lat 20-tych...

Konferencja w Warszawie
Blisko dwustu gości stawiło się na konferencję Ministerstwa Rozwoju Regionalnego w Warszawie na temat gospodarki odpadami. Oprócz obrad z udziałem przedstawicieli Rady Ministrów odbyła się także konferencja prasowa dla dziennikarzy.

Zimowa Spartakiada w Szczyrku
Na przekór roztopom i mżawce wjechaliśmy na szczyt Skrzycznego, by tam zafundować naszym uczestnikom zimowe zawody. Była jazda na skuterach śnieżnych, zjazd z góry na byle czym, strzelnice, budowanie igloo i rzeźbienie w śnieżnych bryłach logo firmy naszego klienta. Pod koniec dnia odbyły się zawody w jeździe na nartach i snowboardzie. Na zwycięzców czekały pamiątkowe puchary. Na wszystkich - zabawa w staropolskiej gospodzie!
 
Lata dwudzieste, lata trzydzieste...
Przy akompaniamencie gangsterskiego jazzu i wśród stylowych dekoracji bawiliśmy się w hotelu Gołębiewski w Wiśle. Na jedną noc, balową salę zamieniliśmy w klub, którego nie ima się prohibicja. Były cygara, gangsterskie portrety, kankan i kolorowe pióra. Byli też fałyszywi kelnerzy doprowadzający gości do pasji, uroczy konferansjer i gwiazda wieczoru - Kasia Klich.
 
Off road na Mazurach
To nie  było zwykłe jeep safari. Wyposażeni w piły, wyciągarki, liny i trapy zmagaliśmy się z błotem, leśnymi wąwozami, kłodami powalonych drzew na drodze. Wyciągaliśmy samochody z bagnistych dołów, spuszczaliśmy je na linach ze stromych leśnych stoków, a wszystko w otoczeniu przepięknej mazurskiej przyrody mieniącej się tysiącem jesiennych kolorów.
 
 
Rodzinny piknik w Promenadzie
Tym razem naszymi klientami nie byli panowie w krawatach. Krawaty zostały w domu, a nasi goście w strojach sportowych, z rodzinami przyszli do Promenada Country Club w Warszawie celebrować Dzień Dziecka. Atrakcji było co nie miara: byk rodeo, dmuchane zamki i zjeżdżalnie, sumo na wesoło, przejażdżki konne, konkursy i tańce. To dla dzieci. Dorosłym zaś zaproponowaliśmy biegi w workach, przeciąganie liny, pokaz kaskaderki konnej, mecz piłki nożnej czy "przypinane piłkarzyki". Imprezę poprowadził niezawodny Zygmunt Chajzer, który na koniec zapowiedział występ gwiazdy - zespołu Lady Pank.
 
Grek Zorba w Warszawie
Wieczór rozpoczął się spektaklem baletowym w warszawskiej Sali Kongresowej. Po nim przenieśliśmy się do restauracji Grek Zorba, gdzie wśród wspaniałych dekoracji, greckiego jedzenia i akompaniamencie greckiej kapeli Mythos bawiliśmy się do upadłego. Było tłuczenie talerzy, tańce na stołach... wszystko w myśl greckiej tradycji!
 
Gwiazdorski Black Jack w Casinos Poland
To już szósta edycja rozgrywek w Black Jacka pomiędzy dziennikarzami, a aktorami. Wśród przybyłych gości były gwiazdy polskich seriali i redaktorzy najpopularniejszych pism, czy stacji. Wszyscy z taką samą pasją walczyli o miano zwycięzcy turnieju. Niepokonany okazał się jednak Robert Moskwa, czyli troskliwy doktor Rogowski z "M jak miłość". My natomiast przesyłamy pozdrowienia Maćkowi Robakiewiczowi ("Pierwsza miłość"), który odebrał nagrodę ufundowaną przez ZEBRĘ zajmując czwarte miejsce wśród artystów. Do tej pory nasze stopy wystukują gorące rytmy jakie zafundował nam zespół Black Flash. Do zobaczenia jesienią, podczas kolejnej edycji!
 
Wigilia w rytmie Tam-Tam
Przedświąteczna gorączka to nie tylko szał zakupów, domowe porządki i księgowe bilanse. To również czas kiedy szefowie mają wspaniałą możliwość podsumować kończący się rok i nagrodzić swoich pracowników.
Przyjęcie w warszawskiej restauracji TAM TAM uświetnił występ jazzowej wokalistki - Doroty Curyłło. Uczestnicy nie tylko cieszyli się z prezentów, ale samodzielnie wykonywali świąteczne ozdoby. Były choinkowe pierniki, słomiane szopki i aniołki oraz bajecznie kolorowe lampiony. Nie zabrakło też wspólnego kolędowania i oczywiście... świętego Mikołaja. A nawet dwóch!

Internauci głosują na ZEBRĘ

Zebra zajęła drugie miejsce w listopadowej sondzie na najlepszą firmę eventową.
Sonda została zorganizowana przed Medialine - Forum Eventów.
Dziękujemy Wam za głosy!

Szlacheckie szranki na Podlasiu

Kum Wasyl osobiście koordynował zadania dla naszych uczestników. Było bieganie w workach, ćwiczenie refleksu przy pomocy ...kija, chodzenie na szczudłach, marsz na orientację po okolicznych lasach i łąkach oraz gra w kości. Okazało się, że okolica nie jest bezpieczna, bo podczas nocnej przejażdżki wozami drabiniastymi napadnięto na nas i zakuto w dyby. Długo musieliśmy się wykupywać, ale wszystko skończyło się szczęśliwie i wspólnie z napastnikami biesiadowaliśmy do rana przy kuflach gorącego miodu!

Rzeczpospolita Babska okupuje centrum stolicy
14 kilkunastoosobowych zespołów wyruszyło na podbój stolicy. Trzeba było zdobywać punkty poprzez rozwiązywanie zadań, które przygotowaliśmy w różnych miejscach Warszawy."Terminatorki" szukały wojskowego plecaka na szczycie Pałacu Kultury, "Matki, żony i kochanki" farbowały włosy, "Szybkie i wściekłe" skakały na piłce-balonie po Chmielnej, "Esmeraldy" sprzedawały kwiaty przechodniom... Po takich wyzwaniach przyszedł czas na szaloną zabawę z udziałem Jose Torres'a.

Wieczór ze Szwejkiem
ZEBRA poleciała do czeskiej Pragi, by spędzić wieczór w towarzystwie wesołego wojaka. Były tańce do rana, muzyka ze starego gramofonu, kolorowe fontanny, mnóstwo knedliczków i świetnej zabawy.

Bajor w melinie
Melina była Melliną Praską schowaną w jednej z warszawskich bram. Namówiliśmy samego cesarza Nerona, aby wystapił w sąsiadującym z nim garażu. Zgodził się... i powalił wszystkich swoim głosem na kolana.